Fenomen siłaczy
Tak się składa, że nie jesteśmy wielką potęgą sportową. Niestety od wielu lat dostajemy baty w większości dyscyplin sportowych. Nasz dorobek medalowy jaki przywozimy z Igrzysk Olimpijskich również nie powala na kolana. W grach zespołowych honoru Polski bronią jedynie fantastycznie się spisujący siatkarze, choć ostatnio miłą niespodziankę sprawili nam piłkarze ręczni zdobywając wicemistrzostwo świata w 2007 roku w Niemczech po przegranej w finale w gospodarzami turnieju.
Małyszomania i Kubicomania
Biorąc pod uwagę brak większych sukcesów polskich sportowców lub ich znikomą ilość nie dziwi fakt, że jak jakiś polski zawodnik staje się najlepszy w swojej dyscyplinie sportu to cały naród szaleje na jego punkcie. Jest to trochę smutne... Z całym szacunkiem dla Pana Adama Małysza, bo o nim tutaj mówię, którego bardzo cenię, podziwiam i uważam za fenomenalnego sportowca, ale... No właśnie Małysz jest prawdopodobnie najlepszym skoczkiem w historii tej dyscypliny sportu oraz jedynym Polakiem, który w jakiejś dyscyplinie sportu zdeklasował konkurencję. Tak więc cały naród brak sukcesów odbił sobie jednym, niewysokim, drobnym, skromnym i genialnym skoczkiem narciarskim. Mówię, że to smutne dlatego, że w okrutny sposób obnaża nasz głód sukcesu. Małysz przez parę lat dźwigał na sobie nasze ambicje, gdy dostawaliśmy wszędzie baty wiedzieliśmy, że jest Małysz, który wygra. Wygrywać niestety nie można cały czas, dlatego współczuje naszemu skoczkowi presji jaką musiał na sobie odczuwać. Teraz po Małyszomanii, mamy Kubicomanię. Sytuacja jest nieco inna, ponieważ Robert Kubica nie jest jeszcze najlepszy na świecie. Jest za to pierwszym Polakiem w Formule1, to wystarczyło, aby naród oszalał. Kubica to podobnie jak Małysz niezwykle sympatyczny oraz utalentowany sportowiec i należy mu życzyć sukcesów oraz tego, aby nie musiał dźwigać na swoich barkach sportowego głodu sukcesów całego narodu.
Polacy siłacze
Istnieje jednak jedna dyscyplina sportu, w której Polacy rządzą na świecie. Okazuje się, że jesteśmy obdarzeni przez naturę niezwykłą siłą, bowiem to właśnie dyscyplina siłowa jaką są zawody STRONGMAN stała się naszą domeną. Mamy najsilniejszego człowieka świata (Mariusz Pudzianowski), wygraliśmy w ostatnich latach praktycznie wszystko co było do wygrania. Czołówka światowa tej dyscypliny sportu jest pełna siłaczy z Polski. Dostatecznym dowodem na naszą dominację w tej dyscyplinie sportu jest fakt organizowania pojedynków Polska kontra reszta Europy. Mariusz Pudzianowski gdziekolwiek sie nie pojawi wręcz deklasuje rywali a pozostali Polacy idą w jego ślady. Zawody z syklu strongman cieszą się ogromną popularnością, oglądać siłaczy przychodzą tłumy ludzi. Tak było na przykład w małej Bogatyni, gdzie 4 sierpnia 2007 roku na zawody ściągnęły takie tłumy, że nie było gdzie szpilki wcisnąć na trybunach. Zawody wygrał Mariusz Pudzianowski a publiczność bawiła się doskonale. Tak trzymać panowie siłacze!