Niemcy otwierają rynek pracy
Kilka lat temu powstał projekt nowego modelu współpracy polsko-niemieckiej. Określono go pojęciem "Polsko-Niemiecki Dom". Ma on mieścić się pomiędzy Berlinem, Szczecinem, Poznaniem, Wrocławiem i Dreznem. Inicjatywa ta spotkała się z chłodnym przyjęciem ze strony polskiej a i w Niemczech nie była zbyt popularna. Dla urzeczywistnienia tego projektu potrzeba było ważnej rzeczy, a mianowicie wspólnego rynku pracy. Wydawało się, że ostatnie wydarzenia polityczne i blokada tzw. "swobody usług" (wbrew dyrektywom Unii Europejskiej) utrzymają zakaz zatrudniania Polaków w Niemczech do 2011 roku. Tak się nie stanie. Inicjatywa Stoibera oraz jego partii CSU o skróceniu okresu przejściowego jest faktem. Po uchwaleniu ustawy o płacy minimalnej w Niemczech, najprawdopodobniej od 01.01.2008 będziemy mogli bez przeszkód być zatrudnieni u niemieckiego pracodawcy. Jednak już teraz istnieją inne możliwości legalnego zarobkowania w Niemczech. Warto się z nimi zapoznać i z nich skorzystać.
Samodzielnie w Niemczech
Dotychczasowa praktyka "instalowania się naszych przedsiębiorców w Niemczech pozwala na optymistyczne spojrzenie w przyszłość. Założenie samodzielnej działalności w Niemczech trwa 15 minut pod warunkiem, że nie jest ona objęta przepisami rzemieślniczymi. Takich zawodów rzemieślniczych, przeważnie budowlanych jest 41. Należą do nich m.in murarz, malarz czy sztukator a wykonywanie ich w Niemczech przez Polaka możliwe jest tylko wtedy gdy posiada on krajowe papiery mistrzowskie potwierdzone przez niemiecką Izbę Rzemieślniczą. Z tym potwierdzeniem bywa nieco gorzej jak z zameldowaniem działalności gospodarczej. Teoretycznie jest to sprawa prosta ale w praktyce trwa to niekiedy 3-4 miesiące. Dogodne połączenia komunikacyjne zachęcają do spróbowania sił w konkurowaniu z Niemcami na "ich terenie" przez osoby zajmujące się renowacja mebli, instalatorów sieci grzewczych i wodnych, handlowców czy fachowców od naprawy sprzętu RTV. Tym bardziej, że od 01.01.2008 wchodzą w życie przepisy tzw. Układu z Schengen, który zlikwiduje odprawy na polsko-niemieckiej granicy. Ma być tak jak na granicy francusko-niemieckiej czy belgijsko niemieckiej - brak jakichkolwiek oznak "granicy". Kontrolę "celno-paszportową" mają przejąć wewnątrz krajów Policja i jednostki służby celnej.
Brak ZUS-u!
Urzędnicy w Niemczech są raczej przyjaźnie nastawieni i nie widzą w każdym obywatelu potencjalnego przestępcy. Sami popełniają błędy i potrafią się do nich przyznać. Warto zaznaczyć, że niemieckie urzędy skarbowe zakładają brak rentowności firm w pierwszych pięciu latach działania i nie dziwią się wykazywanym przez nie stratom. To, że przedsiębiorca działający samodzielnie w Niemczech nie jest zmuszany do płacenia co miesiąc składki na odpowiednik naszego ZUS-u dziwi każdego Polaka chcącego tam pracować. Można by rzec "co kraj to obyczaj" a my żyjący tak blisko granicy polsko-niemieckiej powinniśmy to wykorzystać.
Usługi transgraniczne
Świadczenie w Niemczech usług przez polskich obywateli jest zgodne z prawem europejskim od 01.05.2004. Reguluje to dyrektywa Unii Europejskiej z 1996 r., na podstawie której polskie firmy mają prawo świadczyć w Niemczech tzw. usługi transgraniczne. Ograniczenia wynikają jedynie z postanowień prawa niemieckiego, które nie dopuszcza swobody usług w budownictwie. To ograniczenie stosowane wobec samodzielnie zarejestrowanych działalności gospodarczych tzw. firm jednoosobowych lub spółek cywilnych jest niezgodne z prawem Unii Europejskiej i świadczy o dyskryminacji obywateli Unii Europejskiej. Niestety jeszcze teraz zdarzają się przypadki karania za wykonywanie usług transgranicznych, ale jest to niezgodne z prawem unijnym i może być skarżone do sądu krajowego (niemieckiego). W przypadku zamiaru świadczenia usług transgranicznych duże znaczenie ma prawidłowe przygotowanie umowy, która powinna określać zakres usługi oraz sposób jej wykonania. Prawidłowo sporządzona umowa powinna odpowiadać umowie o dzieło lub umowie zlecenia w polskim prawie. Od staranności jej sporządzenia zależeć będzie czy świadczona usługa zostanie uznana i zaliczona jako usługa transgraniczna.
Artykuł z gazety polsko-niemieckiej REGION.
