Odżywki suplementy

Każdy kto choć przez krótki okres próbował pracować na siłowni nad zwiększeniem swojej masy mięśniowej wie, że w tym sporcie szalenie dużo zależy od odżywiania. Trening na siłowni to tylko jeden z elementów, równie ważny jeśli nie ważniejszy jest sposób odżywiania. Przede wszystkim należy dostarczyć organizmowi więcej białka, które jest budulcem mięśni. No właśnie więcej to znaczy ile? Tego nikt nie wie. Są oczywiście badania naukowe, ale czytając wyniki i zalecenia dotyczące ilości przyjmowania białka należy mieć na uwadze fakt, że zalecenia te są publikowane w czasopismach kulturystycznych. Często połowa objętości tego typu periodyków to... reklamy odżywek, tak więc od razu nasuwa się pytanie czy aby te dane są wiarygodne. Skoro gazeta zarabia na sprzedaży reklam odżywek to oczywiste jest, że w jej interesie jest aby osoby ćwiczące kupowały je w jak największych ilościach. To już daje solidne podstawy do tego aby z rezerwą podchodzić do wszystkiego co w nich wyczytamy. Dobrych parę lat temu gdy zaczynałem ćwiczyć na siłowni pamiętam jak wszystkie źródła podawały, że optymalna ilość białka to 2g na kilogram masy ciała. Dzisiaj czytam publikacje mówiące nawet o 4g na kilogram masy ciała. Czy rzeczywiście potrzebujemy aż tak dużo? Sprawa jest dość wątpliwa, tym bardziej, że nie wiadomo czy przyjmowanie tak ogromnych ilości białka jest zdrowe dla organizmu, nerki są znacznie bardziej obciążone co może w przyszłości niekorzystnie odbić się na zdrowiu ćwiczącego. Oczywiście czasopisma kulturystyczne nie napiszą o tym ani słowa, w końcu nie podcina się gałęzi na której się siedzi.

Odżywki, suplementy

Białko to tylko jeden z elementów, producenci odżywek prześcigają się w wypuszczaniu na rynek coraz to nowych "cudów". Jeszcze niedawno rekordy popularności biły kreatyna czy hmb. Teraz ilość preparatów wspomagających rozbudowę masy mięśniowej jest tak duża, że nie sposób je wszystkie wymienić. Osobiście jak wiele osób wpadłem w pułapkę kupowania odżywek i faszerowania się nimi kilka razy dziennie. Szybko jednak zadałem sobie pytanie: Po co mi to?. Oczywiście nie mówię tu, że odżywki są złe. Trzeba tylko zachować umiar, nie dać się zwariować i z rezerwą podchodzić do coraz to nowych "rewolucyjnych" preparatów. Aminokwasy czy kreatyna brane w rozsądnych ilościach nikomu nie zaszkodzą jeśli nie będziemy ich łączyć z całym zestawem dodatkowych "wynalazków" czy faszerować się gigantycznymi ilościami białka. To może dobre dla zawodowców, ale jeśli ćwiczymy tylko amatorsko dla poprawy swojej sylwetki i samopoczucia to według mnie zupełnie niepotrzebne.