Reklamy manipulują



Warto z uwagą oglądać reklamy. One bowiem manipulują ludźmi w najrozmaitszy sposób, szczególnie przed świętami nie można się od nich odgonić. Znaną wszystkim (choć nie zawsze rozróżnianą) zasadą stosowaną w reklamie jest zasada społecznego dowodu słuszności. Wszystko da się sprzedać, wystarczy powiedzieć, że już np. 97% Polaków kupuje dany produkt. Psychika ludzka działa w ten sposób, iż w niedługim czasie rzeczywiście 97% społeczności będzie to kupowało. Każdy myśli - przecież prawie cała Polska nie może się mylić… A jednak, jest to wyłącznie manipulacja ze strony marketingowców. Podobnie jest z zasadą autorytetu. Ile razy widzieliśmy w reklamie ludzi znanych i lubianych, bądź przebranych za naukowców, promujących różne produkty? Wzbudza to zaufanie wśród potencjalnych klientów, a w związku z tym zwiększa częstotliwość wybierania przez nich tych produktów, które są reklamowane.

Klient to marionetka?

W dzisiejszych czasach człowiek z każdej strony otaczany jest manipulacją. Dzieje się tak nie tylko w Polsce, lecz na całym świecie i to coraz częściej. Wyszukuje się nowych sposobów oszukiwania ludzi i wciskania im swoich produktów. Nie jest to już tylko (jak wiele lat temu) namawianie i zachwalanie. Wraz z nauką o psychice ludzkiej, wzrasta świadomość wśród sprzedawców. Wykorzystują oni swą wiedzę do zarabiania. Kupowanie pod wpływem manipulacji powoduje, że tracimy pieniądze na coś często zupełnie niepotrzebnego. Warto zwrócić uwagę na te sprawy i nie być marionetką w rękach ludzi chcących na nas zarobić. Manipulacja jest wykorzystywaniem wiedzy o ludzkich zachowaniach w celu oszukania ich.

Zasada korzyści

Jest to powszechnie stosowana psychomanipulacja, która opiera się na słowach "płacisz TYLKO, dostajesz AŻ". Jest ona tak niezauważalna przez kupujących, że ulegają jej niemal wszyscy. Stosuje się ją prawie w każdej reklamie. W sklepach-kupujesz dwa produkty w cenie jednego (choć tak naprawdę wcale nie potrzebujesz aż dwóch takich samych produktów). Często idziemy po jeden sweter, jednak "przy okazji" zauważamy, że jest wyjątkowa okazja-wiszą spodnie z wielką przekreśloną, bardzo wysoką ceną, a pod spodem dużo niższa i kupujemy także spodnie. Tak naprawdę niższa cena była tą normalną, o którą od początku chodziło sprzedawcom. Jednak przy tak dużym kontraście z ceną przekreśloną, spodnie wydają się być niesłychanie tanie. Reklama bezlitośnie wykorzystuje ludzką potrzebę kupienia "tak wiele za tak niską cenę". Warto zadać sobie pytanie "niska cena? w porównaniu z czym?".

Artykuł z gazety polsko-niemieckiej REGION.